• Wpisów: 119
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 22:14
  • Licznik odwiedzin: 36 778 / 2311 dni
 
yeahhhh
 
psstt...:
                                                 *Rozdział jedenasty*

“Trudno jest podejmować nieskończoną ilość dużych i małych wyborów. Czasem trzeba je dokonać wbrew własnej przyjemności, a nawet całkiem wbrew sobie.”



              Stałam tam, przed nim. Strach obezwładnił moje ciało.
-Mogę wejść?- spytałam nieśmiało.
-Yyy, no tak.- otworzył szerzej drzwi i wpuścił do środka. W pokoju panował bałagan. Po podłodze walały się ciuchy. Podniosłam białą koszulkę i z nerwów mięłam ją w dłoniach. Znów ogarnęła nas niezręczna cisza. -Przepraszam, brałem prysznic, ale jak widać, jeszcze nie jestem "do życia".
-Nic nie szkodzi.. Zastanawiasz się co ja tu robię.. Harry, ja..- no powiedz to w końcu!- Chciałam Cię przeprosić. Za to co wtedy powiedziałam. Zabolało mnie to tak bardzo. To co powiedziałeś.. Nie chciałam by tak to wszystko się potoczyło. I choć może tak wygląda, że mi nie zależy, to tak nie jest..- Cały czas milczał. Rozpłakałam się i wyszłam stamtąd. Skreślił już wszystko.
-Julia, zaczekaj.. - odwróciłam się.- Mi też zależy. Bardzo. To ja przepraszam! Za szybko się poddaję.- rozłożył ręce- Jestem bezsilny..-uśmiechnęłam się, tych słów potrzebowałam, na te słowa czekałam. Spojrzałam w jego zielone tęczówki.. Dotknęłam twarzy, pocałowałam w policzek.. Wziął mnie na ręce i ponownie wprowadził do pokoju. Zatrzasnął za sobą drzwi. Położył na łóżku, mocno przytulił.-Już Cię nie wypuszczę!-Wplotłam ręce w jego loki, jego dłonie błądziły po moim ciele.
-Nawet się nie waż! -Ściągnęłam z niego koszulkę. On tak samo szybko poradził sobie z moją. Pocałował w ramie.  Dostałam gęsiej skórki.
-Kocham Cię.- szepnęłam. Zamknęłam oczy..
              Siedzielismy na łóżku, kiedy do pokoju weszła reszta zespołu, z Katy na czele.
-Przepraszam, nie mogłam ich zatrzymać.- uśmiechnęła się, zwalając całą winę na nich.
-Tak, my się nudzimy, a wy tu się bawicie? Bez nas!- krzyk przepychającego się Niall'a, doprowadził nas do śmiechu. -Masz coś do jedzenia?- zatrzepotał rzęsami.
-Dziś nie. Ale w ramach przeprosin postawię Ci duże lody!
-Takie duże?- wymachiwał rękami na wszystkie strony. Uderzył Liam'a w twarz.
-Tak, ogromne.- zaśmiałam się.
-Cieszę się, że tu jesteś.- wtrąciła się Katy.
-Ja też. Mówiłam, że szybko się zobaczymy.- przytuliłam ją.-Dobra, to o której koncert? Chyba dużo mnie ominęło..
-Za trzy godziny..- Mulat chwycił Katy za rękę i pociągnął za sobą. Reszta poszła za nimi. Spojrzałam pytająco na Harry'ego, ale tylko rozłożył ręce.
-Musimy się zbierać..- ziewnęłam i pocałowałam Styles'a w czoło. - Chcę zobaczyć was znów w akcji.
              W "Metro Radio Arena" zebrało się 11 tysięcy fanów. Zostały sprzedane wszystkie bilety. Stałam z tyłu sceny razem z Katy. Obserwowałyśmy każdy szczegół. Każdy ruch, każde wypływające słowo. Miałam tylko kilka minut na rozmowę z moją przyjaciółką. Za chwilę była ich kolej.
-Marco znów chciał.. Ale go uderzyłam. Spadł ze schodów, nie wiem co z nim. Jak wychodziłam z domu to trzymał się za głowę i coś krzyczał.
-To nie Twoja wina. - uspakajała mnie blondynka.- Zasłużył sobie na to.
-Dlatego tu przyjechałam, nie wiedziałam co mam robić. Jeszcze zepsuł mi się samochód. Drake mnie podwiózł..
-Kto to jest?- zapomniałam jej o nim powiedzieć..
-Poznałam go w Manchesterze. - uśmiechnęłam się na samą myśl. Katy to zauważyła..
-Yhhmm.. Co jest? Chyba Ci się nie..- przerwałam jej.
-Przestań!
-Teraz ja Ci muszę coś powiedzieć. Ja i Zayn..-nie skończyła. Właśnie wbiegali na scenę.. Ona i Zayn, co? Nie. To nie możliwe.. Niee! Katy? Chyba faktycznie za dużo mnie ominęło..
              Nie mogłam oderwać wzroku od Harry'ego. Kusiło mnie, by wbiec na scenę i go pocałować. Ale jeszcze nie teraz.. Nie wiem czy dobrze odczytuję swoje uczucia. Ale kiedy go widzę nie liczy się nic innego. Jego uśmiech, zielone oczy, loki.. Umięśnione ciało. Na samą myśl znów się trzęsę i przechodzą mnie ciarki. To musi być.. Tak, musi. Coraz bardziej się w tym przekonywałam.
              Odkąd jestem z Harry'm dni mijają szybko. Za szybko. Nim się zorientowaliśmy byliśmy już w Londynie. Ostatni koncert, kończący 3-tygodniową trasę. Na nim nie zostanę. Musiałam jechać do domu. Jared chciał porozmawiać. Chodziło o Marco. Powiedziałam mu wszystko. Jeszcze w Newcastle do niego zadzwoniłam. Po prostu nie wytrzymałam, musiałam. Wyrzucił go z mojego domu. Zrobił to za mnie.
-Jestem.- przytuliłam się mocno do niego.- Tęskniłam.- podeszłam do Paoli i pocałowałam w policzek.- Jak mama?
-Już wszystko dobrze. Dziękuję, że pytasz.-uśmiechnęła się. Usiedliśmy wszyscy w salonie.
-Dlaczego nie powiedziałaś wcześniej, że Marco Cię prześladuje?
-Nie nazwałabym tak tego. Nie chciałam Cię w to mieszać. Poradziłabym sobie. - chwyciłam go za rękę.- Jednak się myliłam. Już wiesz.
-Yhhmm.- westchnął.
-Gdybyś go widziała..- brunetka dołączyła się do naszej rozmowy.
-Ma szczęście, że kazałem mu się tylko wynosić.. Mogłoby się to inaczej skończyć, gdyby nie Paola. Jeszcze raz się do Ciebie zbliży!
-Spokojnie.. Wątpię.- uśmiechnęłam się.- Teraz tylko Sky ma jakieś pretensje, ale myślę, że mu przejdzie.- dodałam. Tak, mój starszy brat był zły. Według niego wszystko zmyśliłam, byleby pozbyć się jego kumpla. W nic nie uwierzył. On nigdy mi nie wierzył. Kiedy był z Victorią, powiedziałam mu, ze go zdradza.. Raz, w szkole, na sali gimnastycznej przyłapałam ją jak obściskiwała się i całowała z kapitanem drużyny piłkarskiej, z Francesco. Nie uwierzył. W końcu ona z nim zerwała.. Wmawiając mu, że to wszystko jego wina. Do niczego się nie przyznała. Byli ze sobą 3 lata.
-Niech sobie ma.. Ja nie pozwolę by ktoś krzywdził moją siostrę.- rozczochrał moje włosy. -Masz mi coś jeszcze do powiedzenia?
-Yhhmm.- przytaknęłam. -Ja i Harry, ten chłopak co mieszka obok.. Jesteśmy parą.- uśmiechnęłam się.
-Wiem.- pokazał mi język. -Wszystkie gazety o tym piszą. Słabo się ukrywaliście. - zaśmiał się.
-Nie ukrywaliśmy.- szturchnęłam go. - Myślałam, że pierwsza Ci o tym powiem.. Pomyliłam się.
-Nie przejmuj się.
-Za chwilę będą wiedzieć o mnie wszystko.
-Ukrywasz coś?- dobre pytanie..
-Nie.-zaśmiałam się.-Chyba nie.- zawahałam się.- Niech sobie piszą co chcą. Najważniejsze, że mam Harry'ego przy sobie.
-Życzę szczęścia. W końcu Ci się należy.- Jared znów mocno mnie przytulił. Do uścisku dołączyła się Paola.  
              Wakacje pomału dobiegały końca. Nie chciałam wyjeżdżać. Nie chciałam zostawiać mojego nowego domu, a tym bardziej Harry'ego. Mimo, że rzadko się widujemy.. No i za specjalnie nie ciągnęło mnie do Wenecji. Perspektywa powrotu do ojca nie napawała mnie optymizmem. Musiałam coś wymyślić..Wpadłam na niezły pomysł.. Dla mnie niezły, nie wiem, jak zareaguje na to ojciec.. Wyciągnęłam komórkę, zadzwonię do niego i o wszystkim mu powiem..
-Julia, nie teraz.- odezwał się głos w słuchawce.
-Czy Ty będziesz miał kiedyś dla mnie czas?
-Mam ważne spotkanie. Własnie wchodzę do biura. Oddzwonię.- rozłączył się. Bezczelnie się rozłączył! Zdenerwowałam się. Yhhh..
               Od jakiegoś czasu w domu siedziałam sama. Katy chodziła na liczne castingi. Czasem jej towarzyszyłam, ale nie zawsze miałam na to ochotę. Ostatnio targają mną różne emocje. Nie wiem co ze sobą zrobić. Ojciec miał zadzwonić. Do tej pory tego nie zrobił, a minął już tydzień! Zostały dwa dni wakacji. Co jeśli nie zgodzi się na studia w Londynie? Z Harry'm ostatni raz widziałam się trzy dni temu. Siedzą po 8 godzin w studiu, nagrywają nowy album. Jeżeli już rozmawiamy.. To tylko pisząc sms'y, kilka razy dziennie. Później jeżdżą na różne spotkania z fanami, udzielają wywiadów w telewizji i radiu.. Brakuje mi go.. Oddalamy się od siebie.. Z Katy jest podobnie.. tyle, że ona jeszcze chodzi na próby i nowe castingi.. Chyba na nowo, muszę znaleźć sobie jakieś zajęcie. Leżałam na łóżku i objadałam się ciastem. Jego cynamonowy aromat unosił się w powietrzu i zaglądał do każdego pomieszczenia. Popijałam gorącą czekoladą.. Chyba mam chandrę. Zaśmiałam się na samą myśl, jestem przewrażliwiona.
              Jared pojechał z Paolą na miasto, chcieli zabrać mnie ze sobą, ale ja nie lubię być piątym kołem u wozu. Nie pasuje mi to.. Sky, odkąd nie ma Marco, cały dzień siedzi poza domem, wychodzi rano, wraca wieczorem. Coś jak w hotelu.
               Po domu rozległ się głośny dzwonek.. Kto to? Zapytałam się w myślach. Podniosłam się z kanapy i podeszłam do drzwi.
-Drake?- zapytałam zdziwiona..
-Julia, miło Cię widzieć.- uśmiechnął się. -Już myślałem, że podałaś mi zły adres..
-No coś Ty! Co Ty tu robisz?- przytuliłam go.- Zapraszam.- nie wiem dlaczego, ale ucieszyłam się, że go widzę. Towarzystwo, zwłaszcza teraz, dobrze mi zrobi.
__________________________________________________
Był sobie taki.. ;]

Dobra, jestem megaa zmęczona! ; (
Nic mi się nie chce. Ostatnio - norma!
;** <3
1d-boy-hoy-liam-payne-Favim.com-497868.jpg

amplt3-amazing-babe-brown-brunette-Favim.com-416561.jpg

niall.jpg

zayn.jpg

1d-baby-cute-harry-Favim.com-512107.jpg

harry-styles-liam-payne-louis-tomlinson-niall-horan-Favim.com-502048.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Świetny ;P
    Uwielbiam ;>
    Wcale nie takie sobie, tylko genialne ;P
    Jestem ciekawa co będzie dalej ;P
     
  •  
     
    Kocham Cię nawet nie wiesz jak bardzo <3 nie wiem jak wyrazić moje zadowolenie ;D
     
  •  
     
    mam nadzieję, że Drake nie zepsuje związku Julii i Harrego. Cuudoooo ♥
     
  • awatar
     
     
     
  •  
     
    ee tam, ona musi zostać w Londynie, nie ma innej opcji :D pisz szybko kolejne i kolejne i dalej :D
     
  •  
     
    dobra na początku stwierdzam zgon , bo twój rozdział ! *__*
    yh ... Harry i Julia ! wreszcie !
    I love it ! <mój angielski! -.- >
    jejuu !
    normalnie to takie było  romantyczne ? słodkie ? to w pokoju !
    o jejuuu !
    normalnie !
    ale oczywiście Katy musiała przeszkodzić .  uh ...
    a własnie Katy i Zayn , już ? coś ? już są razem  ?
    mniamciu !
    a dobrze że Marco krzyczał ! czyli nic mu się nie stało ! czyli z jednej strony źle bo temu debilowi nic nie pomoże , a z drugiej strony ... Julia nie będzie ukarana . tak moja wyobraźnia ... kryminalna ...
    ale wyrzucił go z domu ! och yeah !
    kurcze Drake ...
    niech on w niczym nie przeszkodzi , bo się zdenerwuje z leksza ...
    dobra... powrót do Wenecji ? no nie !
    niech zostanie w LOndynie ... przecież ma już te 18 lat ... no nie ?
    a ojciec i tak nie ma czasu !
    no proszę!
    uh  , tyle pytań !
    oj , biedna zmęczona <pocieszacz>
    kolejny zgon , bo fotki ! ja nie umiem tak szukać !
    dobra koniec znaków .
    czekam na cd ! ; **
     
  •  
     
    Kocham !
    Mam nadzieję, że ten Drake nic nie zepsuje ;P
    Julia i Harry ^^ tak już ma zostać !
    Czekam na następny ;D
     
  •