• Wpisów: 119
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 22:14
  • Licznik odwiedzin: 36 953 / 2361 dni
 
yeahhhh
 
psstt...:                                                   *Rozdział 6.*

*Nothing..*




           Czułam się źle. Jakby przejechał po mnie czołg. Głowa mi pękała, a gardło piekło. Co się stało? Po dłuższej chwili, w końcu, dotarło do mnie, że nieźle oberwałam. Nie wiem jak, nie wiem gdzie, nie wiem od kogo.
           Czułam jak coś lub ktoś uciska bolące miejsce, po moim czole spłynęło kilka kropel wody. Otworzyłam oczy, zdezorientowana całą sytuacją. Nade mną wisiał Niall, z chusteczką w ręce. Wyglądał okropnie! Oczywiście zawsze tak wyglądał, ale dziś? Jego twarz była sina, w nie których miejscach zadrapana, łuk brwiowy wyglądał jakby niedawno go zszyto.  W końcu przypomniałam sobie zajście w klubie. Pobitego brata, Patch'a, płaczącą Kathlyn. Ona płakała!
- Mhmmm.. - zwilżyłam spierzchnięte wargi. - Co się stało? - światło raziło moje oczy, zmrużyłam je lekko, próbując przystosować je do panującej jasności.
- W klubie dostałaś butelką. Straciłaś przytomność. - rozglądnęłam się, w nim jednak już nie byłam. Leżałam na kanapie w domu chłopaków, w moim domu. - Nie wiemy jeszcze kto to.. - Nialler uprzedził moje pytanie.
- Auu.. - jęknęłam głośniej, gdy Horan naparł mocniej na moją głowę. - Uważaj! To boli! - warknęłam. Machnęłam ręką, by się stąd zabrał. Na jego twarzy pojawił się grymas zawodu. Nie myśl sobie, że zapomniałam!
- Jutro będą pisać o tym wszystkie gazety. Mamy przechlapane! - wydusił z siebie Liam. Zmierzwił włosy i podciągnął kolana pod brodę. Peazar poklepała go po plecach i przytuliła mocno. - Paul się wścieknie..
- Nie panikuj.. - szatyn brzmiał tak, jakby nic się nie stało. No tak Harry, przecież tylko się bawiliście. To pewnie Twoja stała wymówka?!
            Zamknęłam oczy by choć na chwilę o tym nie myśleć. Jednak narastający ból nie dawał za wygraną. Podniosłam się na łokciach, czego efektem był lekki zawrót. Ciało domagało się odpoczynku, ale ja musiałam porozmawiać z Kathlyn. Przypomniałam sobie, że przecież m o j a Kat płakała! Do jasnej cholery, gdzie ona w ogóle jest! Chyba nie pozwoliliście jej nigdzie pójść samej, ona jest t a k a krucha..
            Poprawiłam zaplamioną bluzkę, narzuciłam na ramiona kurtkę i skierowałam się do drzwi. Muszę ją jak najprędzej znaleźć, a co jeśli zrobi sobie krzywdę?
- A Ty dokąd?! - zawołał mnie Nialler.
- Poszukać Kathlyn..
- Jest w swoim pokoju. - dodał spokojnie. Wywróciłam oczami, że też nie zapytałam na początku..
- Yhmm.. - z zakłopotania, podrapałam się po karku. Cóż..
             Stojąc pod jej drzwiami, usłyszałam cichy szloch. Znowu płacze! Serce mi ścisnęło, a w gardle zaschło. Tak bardzo nie lubiłam jak płacze, rzadko to robiła, rzadko pokazywała emocje, ale kiedy już wybuchła, nie kryła się z niczym. Po głowie znów gdzieś, krążyły głupie myśli. Co jeśli faktycznie zakochała się w tym draniu?
- Yhhmm. - odchrząknęłam tak, by usłyszała mnie po drugiej stronie. - Możemy porozmawiać?! - odpowiedziała mi cisza. - Proszę Kat! Wiem, że tam jesteś. - zsunęłam się po drzwiach i skuliłam, oparta o nie. - Nie zostawię Cię z tym samej. Poza tym.. Też mam problem.
- Proszę sunshine.. - jęknęła. - Nie dziś.
- Ale ja muszę. Jest mi z tym wszystkim źle. Zrobiłam coś złego. Nie mogę tego zmienić i wiem, że będzie jeszcze gorzej. Jestem trudnym przypadkiem. I jak ze mną nie porozmawiasz to nie wiem.. Skoczę z mostu.
- Wiem. - ja jej mówię, że skocze z mostu, a ona odpowiada krótkie "wiem". Aaaa! Czy wspominałam już, że czasami jej nienawidzę?! - Wiem co zrobiłaś, albo raczej co zrobił Patch.. Za Randall'a. - dodała chwilę później. Włosy stanęły mi dęba. Nie wierzę, że Randall jej o tym powiedział! Co za sukinsyn, skończony dupek i gnojek w jednym! - I domyślam się co mu obiecałaś.. Bezinteresowny on to nie jest..
- Przepraszam.. Ale nie o tym chciałam porozmawiać. - westchnęłam cicho, naparłam na drzwi i podniosłam się szybko. Skierowana twarzą w stronę białego drewna, myślałam jak z tego wybrnąć. Na ustach poczułam słony smak łez. Spływały po moich policzkach tworząc sobie nowe drogi. Szkoda tylko, że ja tak nie mogę.. Zamknąć pewien rozdział i zacząć od nowa. - Zakochałam się.
            Zakochałam się w ignorancie, który za cel stawia sobie tylko swoje szczęście. Nawet czasem myślę, że jego przyjaciele też nic dla niego nie znaczą. Ale czy ja właśnie nie jestem taka sama? Przecież chcę skrzywdzić Niall'a tylko dla własnej przyjemności. Moje widzimisię jest ważniejsze od wszelkich innych norm..
Takiego widzę go, ja. A jak oni spostrzegają mnie?
            Obudziłam się niewyspana. Czarne chmury spowiły Londyn, a ostatnie resztki radości, rozpłynęły się gdzieś z każdą spadającą kroplą zanieczyszczonej wody. Ogarnęło mnie dziwne uczucie, jakoby coś miało się stać. Wzięłam do ręki laptopa, z racji tego, że zawsze zostawiam go w stanie uśpienia, nie musiałam długo czekać na jego załadowanie. Automatycznie włączyły się wiadomości z dzisiejszego dnia.

“Raport specjalny: Strzelanina w szkole! Zamachowiec nie żyje. Czwórka dzieci rannych! CZYTAJ DALEJ!”



“Rodziny nie mają co jeść. Rząd znów podwyższa podatki! CZYTAJ DALEJ!”



             Mlasnęłam cicho i weszłam w zakładkę: Muzyka.

“Fani oburzenia! Bójka w klubie! CZYTAJ DALEJ!”



“Zespół i managerowie milczą! Fani domagają się wyjaśnień! CZYTAJ DALEJ!”



“Rihanna: Nie mogę w to uwierzyć. To skrajnie nie odpowiedzialne, ale jestem z wami chłopaki! CZYTAJ DALEJ!”



            To tylko wybrane tematy z kilkunastu innych, które zapełniały cały mój ekran. Pełno zdjęć, głupich komentarzy i docinek. Jakby nikt nigdy się nie pobił, jakby w świecie show biznesu nie było innych, gorszych skandali, jakby świat żył tylko wczorajszym dniem.. Z przerażeniem czytałam każdy artykuł. Swoją uwagę skupiałam tylko na szczegółach dotyczących mojej osoby. Oh Carol, ale z Ciebie egoistka!
            Związałam włosy w luźnego koka i przeciągnęłam się mocno. Poprawiłam zmięta kołdrą i znów weszłam na internet. Tym razem czas stawić czoła twitter'owi i tej głupiej społeczności.. Nie zaglądałam tam kilka dni i nie wiem czego mogłam się spodziewać.
             Byłabym głupia, myśląc, że tablice chłopaków będą świeciły pustkami. Posty podobnych treści, kumulowały się na każdej z tablic.  

*ChristyStyles* napisał:
@ NiallHoran @ Harry_Styles @ LouisTomlinson @ Liam_Payne
@ zaynmalik Nie mogę uwierzyć! Na serio uczestniczyliście w bójce? ;(
*14 h temu – 12 lip 13 – via Internet*

*LoreenMalik* napisał:
@ zaynmalik  @ LouisTomlinson @ Harry_Styles @ Liam_Payne  
@ NiallHoran Mam nadzieję, że nic wam się nie stało! Lovvvv! <3
*13 h temu – 12 lip 13 – via Internet*

*CassieHoran* napisał:
@ NiallHoran Oh, Niall! Twoja twarz, wyglądasz strasznie! Czemu się pobiliście? Chodziło o Anne? Proszę, odpowiedz!
*8 h temu – 12 lip 13 – via Internet*

*Denissss* napisał:
@ NiallHoran @ Liam_Payne @ zaynmalik @ LouisTomlinson
@ Harry_Styles nie mogę uwierzyć! Wy chyba zwariowaliście! Jak teraz się wytłumaczycie?!
*8 h temu – 12 lip 13 – via Internet*

*Liam Payne* napisał:
@ Denissss @ ChristyStyles Wszystkim nam jest przykro z tego powodu, jednak pewnych decyzji nie da się cofnąć. ;(
*5 min temu – 13 lip 13 – via Twitter Mobile*

            Zamknęłam laptopa, wyciągnęłam telefon i wybrałam numer do Wicklow'a. Długo wahałam się, zanim zdecydowałam nacisnąć zieloną słuchawkę. Tkwiłam w bezruchu dobrych kilka minut. Co mu powiem? Że jest skończony i niech lepiej nie pokazuje mi się na oczy? Że jest dupkiem, który nie zasługuje na miano mężczyzny?Przełknęłam gorycz zawodu i przyłożyłam telefon do ucha.
- Nie wiesz która jest godzina?
- 7 rano? - spytałam, żeby jeszcze bardziej go zdenerwować. - Na serio, mało mnie to obchodzi. Czemu powiedziałeś wszystko Kat! - warknęłam do słuchawki. Brunet zaśmiał się ironicznie. Teraz to on wprawił mnie w jeszcze większą złość.
- Nie denerwuj się, nic jej nie mówiłem..
- To skąd wie? - załamał mi się głos, chciałam płakać, głośno i bez końca. Moja przyjaciółka zapewne już mnie znienawidziła i skreśliła na zawsze. I być może zastanawia się dlaczego.. Teraz nie wiem czy potrafiłabym powiedzieć jej to samo, co wtedy kiedy to zaczęłam. - Mówił Ci już ktoś, że jesteś dupkiem?
- Tak, codziennie mi to powtarzasz, ale tak samo jak Ty, mam to gdzieś. - zawiesił głos. - Nie zapomnij, że coś mi obiecałaś! - westchnęłam.
- Może nie Tobie, a Patch'owi. Przecież to dzięki niemu Niall, nie jest już z blondyneczką.
- Nie próbuj nawet! - krzyknął. - To moja nagroda!
- Spokojnie! Nie jestem zabawką..
- Przez jeden dzień, będziesz. Tylko moją..
- Chyba jedną noc.. Nie zapominaj się. - poprawiłam go. Rozłączyłam połączenie nim zdążył cokolwiek dopowiedzieć. Na usta nie cisnęły mi się już żadne słowa. Chyba powiedziałam już wszystko..

*Carol Horan* napisał:
@ NiallHoran Życie kopie nas po dupie, ale musimy dać radę!
*2 sek temu – 13 lip 13 – via Internet*



*Void..*




_________________________________________________________
Chyba nic się nie wyjaśniło.. Dodaję strasznie późno, ale znów egzaminy wzięły górę. Jutro postaram się nadrobić kolejną część opowiadań. ;)
Mam nadzieję, że jest co. ;D
Przepraszam za jakiekolwiek błędy. ;)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Ale sie porobiło! Jest tak zajebisty, ze ja nie mogę!
     
  •  
     
     
  •  
     
    U ! <3333333333333333333333


    cudooooooooooooooo ♥♥♥
     
  •  
     
    aaaaaaaaaaaaaaa ! odświeżyłam !
    i kolejne tłooo !
    jejusiu ! jaki uśmiech i spojrzenie ...

    moje serce ... /\/\/\_______________________
     
  •  
     
    wracając do Kath ... jak to opisałaś świetnie ... tak jak już wybuchnie to koniec !
    haha , tak samo Carol .
    to się dobrały ;D ^.^ <3 ;**

    o jejusiu !
    jakie animacje i fotki !

    jak zwykle normalnie ... po prostu dobitka po rozdziale ... nie dość że już leżę pod biurkiem a tu jeszcze fotki !
    aaaaaaaaaaaaaaw !
    o jeju , jeju , jeju !
    Zayn *________________*
    Harry *__________________*
    Niall *___________________*
    Louis *_____________________*
    Liam *____________________*

    *i tu właśnie trzeba wzywać karetkę*

    jaki Zarry *___________*
    *tu już praca serca jest zerowa*

    i teeen taaaaaaaaniec !
    ja umieram ...
    *zgon*
    *testament... powiedz 1D że ich kochałam*

    uh !
    ja normalnie Cię kocham ! <3
    ;***
    Genialna istoto, pisarko,kapitanie , i gwiazdo hokeja !
    ; ****
     
  •  
     
    kurcze ... no tak . cały świat już wie ... to normalne. -.-
    ale wkurzające ...
    wiadomości ...twitter... tak baza informacji .
    i teraz męczenie chłopców .
    ugh ...
    jest 590832745607349864 bójek , ale piszą o nich ... tak sensacja ..

    ooo Carol .. głęboka myśl ... w sensie ta na końcu..

    kurcze .. ale chyba się wszystko ułoży ?
    i mam nadzieje że jak najszybciej !

    hmmm ! jednak dodałas wczoraj !
    dobrze , bo własnie mogłam to przeczytać ... !
    aaaaa !
    jejusiu !
    jak ty < uwaga oklepane słowo -.-  > genialnie piszesz ! ugh ... co za zazdrość ... !

    mam nadzieję ze rozdział będzie jutro , pojutrze i popojutrze !
    ugh ... co za uzależnienie !

    Twoje tło *___________*
    jejuuusiu ! jak czaapka !
    Hazza zabijasz ...
    *zgon*
     
  •  
     
    uuuuuuuuuuuuuuuuuł...
    to się porobiło ! ;/

    tylko nadal nie wiem... dużo rzeczy ... ale jestem cierpliwa i poczekam na odpowiedzi ...
    tylko wiesz , moja cierpliwość nie jest zbyt mocna jeśli chodzi o Twoje rozdziały ... jak ma się uzależnienie to tak jest ;D

    Niall się zaopiekował Carol ... ooo , kochany braciszek ...

    Kathlyn i Carol ... chyba będzie dobrze ? prawda ?
    ale dlaczego Kath płakała ... tylko dlatego że dowiedziała sie o pomyśle Carol ... ale od kogo ona się dowiedziała jak Randall mówi że nie od niego ... hym .. ale to kłamliwy typek więc ...
    czy Kath płakała naprawdę przez Zayn'a ?

    Carol się wreszcie przyznała !
    kocha go !
    zakochała się !
    o tak !
    chociaż zrobiła pierwszy krok i powiedziała komuś .
    niech teraz przyzna się Hazzie ... tak długo to potrwa .

    haha , rozwaliło mnie to .
    ,,... Skoczę z mostu ...
    -Wiem ... '' haha, co za rozmowa ;D
     
  •  
     
    To się porobiło...
    Och Carol... Co ci strzeliło do głowy z tym wszystkim ?
    Biedni chłopcy... Niby tylko Niall jest winny, a oberwało się wszystkim... Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego...
    Zakochała się ? No to współczuję na to nie ma lekarstwa ;D

    Nie ważne kiedy dodajesz, ważne że o robisz ;**
    Ja zawsze czekałam, czekam i będę czekała na nowy rozdział. One są... jakby to powiedzieć... Magiczne ? Tak to dobre słowo. Po każdym jednym chce się więcej i więcej ;***